skip to main |
skip to sidebar
wolne c.d.
Następnym filmem poprawiałam sobie humor. Nie żeby „Informator” mnie jakoś źle nastroił jednak „Godziny szczytu 3” po tamtym filmie to zupełna zmiana nastroju. Trójka zdecydowanie najbardziej podobała mi się z całej serii. Ma tempo i dużą dawkę humoru. Wszystkie filmy z Jackiem Chanem zawierają dużo autoironii i dlatego lubię je oglądać. A jeżeli dodamy do tego Chrisa Tuckera to mamy mieszankę piorunującą. Nie będę się zagłebiać w fabułę bo i nie ma w co. Dodam tylko, że małą rólkę zagrał tam Roman Polański. Mnie ten film ubawił i dobrze nastroił do następnego. „Hałas” – cały film kręci się wokół tytułowego hałasu a konkretnie alarmów samochodowych. Wszechobecnych i drwiących sobie z nas swoim syrenim wyciem. Mieszkańcy dużych miast wiedzą jak męczące są niesprawne w pełni i olewanie przez właścicieli samochodów alarmy, które zamiast chronić – dokuczają. Główny bohater (Tim Robbins) filmu nie zamierza być bierny i wydaje walkę wyjcom. Niestety w świetle prawa jest przestępcą bo narusza czyjąś własność. Po raz kolejny okazuje się, że prawo jest ślepe a ludziom jest wygodniej poddać się temu stwierdzeniu niż walczyć o prawo do godnego życia. Zabawny filmik, który nie zagłębia się mocno w problem ale samo pokazanie go uświadamia nam jak często godzimy się na ustępstwa wobec nieprzyjemnych sytuacji w zamian za spokojne życie i niewidzialność w tłumie.
kapelusznik
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz